FMC Management
 

Aktualności

RSS Facebook

Kategorie

Kalendarium

23 październik 2018

Puls rynku

2018-10-05 23:50

Pieniądze i pieniążki

Raporty codzienne

Nic już nie wiadomo
Zapowiadaliśmy, iż payrollsy, czyli rządowe dane z rynku pracy USA, mogą się okazać bardzo różne od raportu ADP, który ukazał się w środę, a który mówił o tych samych poniekąd rzeczach.

Według ADP we wrześniu przybyło 230 tys. nowych miejsc pracy, a spodziewano się tylko 185 tys. Wynik z sierpnia to 168 tys. Co natomiast powiedziały nam payrollsy? Ano, że zatrudnienie wzrosło we wrześniu o 134 tys. przypadków, choć prognozowano 180 tys. Wynik jest więc, w przeciwieństwie do ADP, rozczarowujący. Z drugiej strony, nawet to nie jest do końca jasne. Oto bowiem rezultat z sierpnia w ramach rewizji znacznie poprawiono - z 201 tys. do 270 tys. I teraz: czy powinniśmy na wrzesień spodziewać się więcej czy mniej niż prognozowano jeszcze dziś rano?

Pytania się mnożą, a eurodolar jest na 1,1520-25. O 16:00 dobił nawet do 1,1550. Rynek wzmocnił euro na fali payrollsów i gdzieś chwilowo zanikła pamięć o dobrych odczytach indeksów PMI dla usług tudzież o wypowiedzi Jerome Powella, według którego daleko jeszcze do neutralnego poziomu stóp. To zaś sugeruje dalsze podwyżki.

Warto mimo tego zasygnalizować jeden fakt. Otóż od drugiej połowy maja na wykresie panowała konsolidacja, powiedzmy że z dolną granicą przy 1,1515. Tę granicę pokonano na krótko w sierpniu, wykres spadł do ok. 1,13 - po czym szybko wrócił do starych rewirów. W tym tygodniu jednak konsolidacja znów pękła, notowano ok. 1,1465 w minimach. To sugeruje, że dolar walczy o swoje. Euro miało zresztą pewne problemy - przede wszystkim mowa tu o kwestii włoskiej, o konflikcie na linii Rzym - Bruksela. Nawet i dzisiejsze wzmocnienie euro nie przywróciło tak do końca starej konsolidacji.

Wciąż niejasna jest kwestia Brexitu. Negocjator unijny, p. Barnier, zapewnił ostatnio, że sprawy idą ku lepszemu, acz nadal problematyczna jest kwestia Irlandii Północnej. Media donoszą dziś wieczorem, iż UE chce dać Wielkiej Brytanii propozycję bardzo korzystnego paktu o wolnym handlu, podobnego do tego, który łączy Kanadę z UE. Umowa ta miałaby zastąpić postulowany przez panią premier May plan z Chequers. Para GBP/EUR wyraźnie wybiła dziś w górę i jest teraz na 1,1380. A przecież pod koniec sierpnia ocierała się o 1,10, zaś w drugiej połowie września spadała do ok. 1,1120. Pytanie tylko, czy pani May przyjmie unijny koncept?


Na złotym
GBP/PLN zakreślił dziś 4,9085, tak więc funt naprawdę wyraźnie się wzmocnił, zwłaszcza po przebiciu oporu na 4,85. Dla formalności przypomnijmy: sierpniowe minima to mniej niż 4,70.

Na USD/PLN widać próby cofnięcia procesu osłabienia złotego. W minimach rozegrano dziś nawet 3,7235, acz maksima z dnia to 3,7530. Opór przy 3,75 na razie wytrzymuje. Wsparcie można dostrzec przy 3,70. Z kolei EUR/PLN jest na 4,3070, ale był i prawie grosz niżej. W relacji do początku września, gdy notowano 4,34, wykres jest nisko, ale pod koniec września było ok. 4,2660 w minimach.

W tym tygodniu, zgodnie z oczekiwaniami, RPP nie zmieniła oprocentowania. Zdaniem p. Glapińskiego, szefa NBP i RPP, obecne stopy prawdopodobnie utrzymają się cały rok 2019, mniej pewne jest to, co będzie dalej - choć i jeszcze dłuższej stabilizacji się nie wyklucza. Obraz polskiej gospodarki w oczach RPP jest pozytywny i raczej optymistyczny. A jednak trzeba dodać i to, że w tym tygodniu rozczarował przemysłowy PMI u nas: tylko 50,5 pkt, niewiele ponad granicą, poniżej której są wyniki uważane za pesymistyczne.

Tomasz Witczak
Wrażenia z rynku pracy USA -->
Serwis zintegrowany z aplikacjami LucidOffice